Czy smarki mogą puszczać bąki? Czyli słów kilka o driftowaniu Smartem…

Mam takie wrażenie, że wiele większość osób traktuje Smarty tak trochę z przymrużeniem oka. Niby ma to to cztery koła, kierownicę i silnik, ale jednak ludziom patrzącym na Smarta ciężko jest przecisnąć przez gardło słowo „samochód”. Bierze się to pewnie stąd, że dla większości jest to po prostu taki nieco nowszy Fiat 126p ;)

W dzisiejszym poście chciałbym Wam pokazać, że Smart potrafi pokazać pazur i zaryczeć jak rasowy lew, a nie tylko leniwie toczyć się po miejskich ulicach…

Smarty są produkowane zarówno z silnikami benzynowymi, jak i diesla. Sam mam diesla o porywającej pojemności 0,8l, więc za bardzo nim nie poszaleję. Tzn. jak już się ruszy z miejsca, to tak do 100km/h jest całkiem zwinnym i dynamicznym autem, ale o ruszeniu z piskiem opon mogę zapomnieć ;)

Na nieco więcej fantazji mogą sobie pozwolić właściciele smarków z silnikami benzynowymi (szczególnie tymi o większej pojemności). Są to już normalne auta, które mogą szybko wyrwać z miejsca zostawiając za sobą przyjemny smrodek palonej gumy. Jednak nadal ciężko tutaj mówić o jakimś szaleństwie…

Największych skoków adrenaliny mogą doświadczyć właściciele Smartów BRABUS, czyli takich sportowych smarków ;) Tymi maszynami, to już można całkiem fajnie poszaleć i pościgać z Ferrari ;)

Dla niektórych jednak i to nie zapewnia dostatecznej dawki emocji, więc zaczynają na własną rękę tuningować swoje smarki podmieniając im program komputera pokładowego, żeby wydajniej sterował silnikiem. Jeżeli i to nie przynosi zadowalających efektów, można też wymienić cały silnik ;) Ograniczeniem jest jedynie wyobraźnia i limit na karcie kredytowej :D

Obejrzyjcie sobie kilka poniższych filmów i zobaczcie, co można wyciągnąć ze Smarta…

Zwróćcie uwagę na to, jak to maleństwo trzyma się drogi. Smart jest dosyć wysokim autem, ale ma szeroko rozstawione koła, więc bardzo ładnie trzyma się na zakrętach. I z doświadczenia Wam powiem, że tak, jak czasami Smartem zdarzało mi się wchodzić w zakręty, to nie odważyłbym się tego powtórzyć żadnym innym autem ;)

Smarty mają napęd na tył (znajdujący się z tyłu silnik ładnie dociąża całą tylną oś), więc po wyłączeniu systemu ESP (można to zrobić za pomocą spinacza;) i odrobinie doświadczenia za kierownicą można robić prawdziwe cuda…

Po tym filmie już z całą stanowczością mogę odpowiedzieć na pytanie zadane w tytule postu. Tak – Smartem można kręcić bączki! I to jeszcze jak!

Na koniec jeszcze jeden filmik. Ale tym razem, to kogoś już poniosła fantazja… (główna akcja od 4:00) :D

Nie ma co – mają ludzie wyobraźnię (i kasę;). Ale nie powiem – sam bym poszalał którąś z tych bestii na jakimś torze :D

Mam nadzieję, że już nikt z Was nie będzie stawiał Smartów obok samochodów tak samo, jak się stawia skutery obok motocykli ;)

Szerokości!
Łukasz

PS – jeżeli nie chcecie przegapić kolejnych postów, zachęcam do subskrypcji newslettera lub kanału RSS.

  • W kazdym aucie mozna takie bęcki montować ale przede wszystkim liczą się umiejętności za kierownicą, bo co z tego ze masz tuning, skoro nie wiesz jak z tego uzywać? ;)

    • No tak, ale żeby w ogóle zacząć ćwiczyć, to trzeba mieć czym :)

  • Mam nadzieję, że już nikt z Was nie będzie stawiał Smartów obok samochodów tak samo, jak się stawia skutery obok motocykli ;)

    Zdajesz sobie sprawę z tego, że za to zdanie fani skuterów mogliby Cię zjeść (i popodsyłać równie ciekawe filmiki dotyczące w/w)? :D

    • Ja do skuterów nic nie mam :) Sam się zastanawiałem, czy sobie nie kupić jakiegoś 125, po tej zmianie przepisów ;)